Wyszukiwanie

Coraz mniej tradycyjnych kluczyków PDF Drukuj Email
Wtorek, 16 Czerwiec 2009 10:01

Coraz więcej miejsca w naszych portfelach zajmują rozmaite karty. Przecież każdy dorosły obywatel województwa śląskiego posiada kartę chipową Narodowego Funduszu Zdrowia, wielkością karty przypomina dowód osobisty, podobne jest także prawo jazdy. Dochodzą do tego jeszcze karty bankomatowe, kredytowe, płatnicze, telefoniczne, promocyjne… Listę można byłoby ciągnąć długo. Niektórzy właściciele samochodów muszą jeszcze zrobić miejsce na elektroniczną kartę, zastępującą kluczyki do samochodu.

 


Takie rozwiązanie stosowano już od pewnego czasu w luksusowych samochodach niektórych marek. Spopularyzował je koncern Renault, który wprowadził kartę w modelu Laguna. Po włożeniu karty do czytnika należało nacisnąć przycisk rozrusznika. Zgaszenie silnika następowało po kolejnym naciśnięciu startera. Złośliwi – gdzież ich nie ma – porównywali to rozwiązanie ze starymi ciężarówkami, np. Star 25, gdzie starter uruchamiano również przyciskiem, choć wcześniej wymagało to włożenia kluczyka do stacyjki.
Karta zawiera wewnątrz mikroprocesor, który może sterować wszystkimi funkcjami, przewidzianymi przez producenta samochodu. W pierwszej kolejności zawiera układ blokujący możliwość uruchomienia silnika przez osoby niepowołane.
Używanie karty elektronicznej do obsługi samochodu będzie zapewne coraz bardziej powszechne. Warto jednak pamiętać, by z taką kartą obchodzić się delikatnie. W przeciwnym razie możemy nie być w stanie ruszyć z miejsca i być zmuszeni do wezwania lawety. Usterkę karty można usunąć tylko w autoryzowanym, specjalistycznym serwisie.