Wyszukiwanie

Czy technika zastąpi człowieka? PDF Drukuj Email
Wpisany przez kuba   
Środa, 29 Sierpień 2012 07:23
W systemie ruchu drogowego występują trzy elementy, człowiek – pojazd – droga. Każdy z nich ma wpływ na bezpieczeństwo, jednak najbardziej zawodnym elementem jest człowiek. Człowiek występuje tu w dwojakiej roli, w roli użytkownika ruchu drogowego oraz w roli jego współtwórcy jako kierowca. To od cech i umiejętności kierowcy zależy przede wszystkim bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Wyeliminowanie z systemu ruchu drogowego człowieka jako kierowcy, mogłoby znacząco zwiększyć jego bezpieczeństwo
Siedem lat temu DARPA (Agencja Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych ) ogłosiła konkurs na konstrukcję samochodu, który bez sterowania zewnętrznego przejechałby określoną trasę. Wygrał go zespół konstruktorów firmy Google. Zespół ten poprzeczkę postawił sobie jeszcze wyżej; jego pojazdy mają się swobodnie poruszać, bez kierowcy, w normalnym ruchu drogowym.
 
 

 

W stanach Kalifornia i Nevada, gdzie prawo nie zabrania poruszania się po drogach publicznych pojazdów bez kierowcy, jeździ kilkanaście samochodów Toyota Prius i Lexus RX450h prowadzonych przez komputer wspomagany systemem obserwującym środowisko wokół pojazdu. Na dachu pojazdu ( fot. Steve Jurvetson/flickr ) znajduje się urządzenie wyposażone w 64 lasery firmy Velodyne, wirujące z bardzo dużą prędkością wokół pionowej osi tegoż pojazdu. W ciągu jednej sekundy komputer rejestruje 1,3 miliona punktów znajdujących się wokół pojazdu wraz z ich odległością i kierunkiem ruchu. Z przodu i z tyłu pojazdu znajdują się cztery radary zbierające informacje określające położenie innych pojazdów mogących niespodziewanie znaleźć się na drodze. Obok wstecznego lusterka znajduje się kamera obserwująca znaki drogowe i sygnały świetlne. GPS precyzyjnie śledzi położenie pojazdu a bezwładnościowy system przejmuje śledzenie jeśli pojazd znajduje się w podziemnym parkingu bądź tunelu, tam gdzie nie dociera sygnał.Komputer sterujący ruchem samochodu posiada olbrzymią bazę danych o terenie, w którym pojazd się porusza. System jednocześnie analizuje cztery warstwy danych. Pierwsza zgromadzona została na podstawie szczegółowych zdjęć z dróg w 48 krajach zebranych podczas specjalnych przejazdów. Dwa następne to bardzo precyzyjne, przestrzenne modele fizyczne terenu, wykonane z dokładnością kilku centymetrów. I wreszcie czwarta warstwa, to dane informujące o stałych bądź mogących się poruszać elementach krajobrazu.

System podczas prowadzenia pojazdu stosuje również pewne elementy z psychologii zachowania kierowcy oraz kultury. Czekając np. na możliwość włączenia się do ruchu, w gęstym ruchu ulicznym, pojazd przesuwa się o kilkadziesiąt centymetrów. Sygnalizuje w ten sposób swoją niecierpliwość i jednocześnie prosi o umożliwienie jazdy.Dwa lata temu przedstawiciele firmy Google informowali, że ich samochody przejechały 1000 mil bez jakiejkolwiek interwencji człowieka. Najnowsze informacje podają, że pojazdy te przejechały już 300 000 mil bez wypadku czy stłuczki. W samochodzie co prawda znajdował się człowiek mogący przejąć kontrolę nad pojazdem lecz robił to naprawdę sporadycznie. Na terenie siedziby firmy Google jeżdżą autonomiczne samochody. Zamawiasz telefonicznie i podjeżdża najbliżej znajdujący się pojazd, bez kierowcy. Podajesz docelowy adres i pojazd automatycznie Cię zawozi. Po wykonaniu zadania czeka na zlecenie kolejnego klienta.

Czy wkrótce „samochód na życzenie” zastąpi taksówkę?

Czy naprawdę technika zastąpi kierowcę, a prawo jazdy będzie zbędne?

To już nie jest wizja science fiction, to są fakty.

 

Witold Sambor

 

·       

· 

· 

·